Przelot powrotny, z przesiadką w Kijowie, przebiegł spokojnie nawet jeżeli momentami (czyt. w Ałmacie) z lekkimi opóźnieniami. Dotarłam do Lwowa wieczorem i zaczęły się schody, musiałam dotrzeć na główy dworzec kolejowy. Nie chciałam się dać naciąć przypadkowemu taksiarzowi więc w lotniskowej informacji wypytałam o cenę interesującego mnie kursu. Maksymalnie 100 hrywien. Pierwszy problem – brak…
Wyróżnione
31. Sezon na dzwonki
Od kilku lat spotykałam się z fotografiami angielskich lasów usłanych dywanem niebieskich dzwonków. W końcu udało mi się doświadczyć na żywo tego wiosennego arcydzieła natury.