24. NZ_2. Historia pewnego spotkania w Westport z kilkoma akapitami tła

Po przejściu Abel Tasman NP byłam umówiona z Weroniką w Nelson, na wspólne podróżowanie (nie, nie znałyśmy się wcześniej, tak, też jest z Polski). Z Nelson przejechałyśmy stopem do St Arnaud. To miasteczko często stanowi początek przejść w Parku Narodowym Lake Nelson. My tam wpadłyśmy tylko na chwilę, po drodze do Westport, i zrobiłyśmy 2-godzinny…

Oceń ten wpis:

8. Umówiona godzina spotkania? To tylko sugestia…

Siedzę sobię sama w pustej sali. Od godziny powinnam prowadzić zajęcia o motywacji, ale nikt się nie pojawił. Sprawia to, że ja jestem całkowicie zdemotywowana. Po cholerę tu siedzę skoro nikogo nie ma? Może spowodowane jest to moim wcześniejszym doświadczeniem ze spóźnialskimi z natury i kultury Kazachami. Zdarzyło mi się, że 40% uczestników pojawiło się…

Oceń ten wpis:

7. NatCo Kazachstan 2014

   Z natury jestem przeraźliwie ciekawską istotą, ale w połączeniu z wrodzoną niechęcią do zadawania pytań tworzy to dość karykaturalny obraz. Dlatego zazwyczaj skupiam moją uwagę na rzeczach, które mogę sama sprawdzić. I tak z ciekawości porównałam ilość słów w dotychczas zamieszczonych postach do liczby uzyskanej w mojej pracy licencjackiej. Nie zaskoczyło mnie, że przekroczyłam…

Oceń ten wpis:

6. „Wierzę w Allaha, nie jestem muzułmanką” – relacja i przemyślenia

Ten wpis będzie relacją z krótkiej rozmowy na temat wiary, islamu i muzułmanów. Moja rozmówczyni, Zuldus, ma około 27 lat jest rozwiedzioną Kazaszką (czy to poprawny zapis?) z dwójką dzieci, ma chłopaka i dodatkowo kochanka. Po tym jak mnie wypytywała o moją wiarę, po reakcjach założyłam, że jest z kościoła prawosławnego. Dodatkowo w trakcie pobytu…

Oceń ten wpis:

5. Moja droga do NatCo 2014

Wspominałam w ostatnim poście, że zostałam z dnia na dzień zaproszona na konferencję AIESEC’u w Kazachstanie, ale nie opowiedziałam całości. Podczas śniadania, tuż po moim przylocie do Ałmaty, w całodobowej restauracji samoobsługowej została wspomniana konferencja, a ponieważ trochę było głupio zostawiać obcokrajowca za którego jest się częściowo odpowiedzialnym już drugiego dnia więc zostałam zaproszona. Zostało…

Oceń ten wpis: